poniedziałek, 4 września 2017

"W sieci uczuć" Aneta Krasińska




*Tytuł: "W sieci uczuć"
*Autor: Aneta Krasińska
*Wydawnictwo: Videograf
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 250


*Ocena: 5+/6
*Opis:


Kamila stara się być pilną studentką, idealną córką i doskonałą pracownicą, jednak umiejętne pogodzenie tych wszystkich obowiązków wymaga ogromu poświęcenia i w efekcie graniczy z cudem. Gdy do tego dochodzi jeszcze niespełniona, a może nieuświadomiona miłość z czasów studenckich, dziewczyna zaczyna się gubić w sieci własnych uczuć. Przypadek sprawia, że na jej drodze staje kolejny mężczyzna, ale ten związek szybko okazuje się toksyczny. Wbrew naciskom matki Kamila odważnie stawia swoje życie na głowie i pakuje walizki, chcąc poszukać swojego szczęścia zagranicą. W Berlinie musi się zmierzyć nie tylko z nowymi obowiązkami w pracy, wielokulturowym społeczeństwem, ale również odnaleźć się w obcym kraju, gdzie tak trudno trafić na kogoś życzliwego. Kiedy wreszcie wydaje się, że pokonała już wszystkie schody w drodze na szczyt, zjawia się Tomasz i uświadamia jej, jak bardzo jej dotychczasowe życie było puste...


*Moje odczucia:

Po książki Anety Krasińskiej mogłabym bez problemu sięgać w ciemno, i tak wiem, że mnie zachwycą. Autorka nie porusza jakiś błahych spraw w swoich powieściach, porusza tematy często ciężkie, ale przede wszystkim bardzo życiowe, z którymi niejeden czytelnik mógłby się utożsamić. Są to powieści, które jeśli już raz weźmie się w dłonie, nie da się ich odłożyć na bok, dopóki nie zamknie się ich na ostatniej stronie.

Kamila to dziewczyna, która czasami gubiła się sama w swoim życiu, a zwłaszcza w swoich emocjach. Chciałaby być zarówno dobrą studentką, córką oraz pracownicą, jednak czasem nie da się wszystkiego ze sobą idealnie połączyć. Człowiek w pewnym momencie zaczyna się gubić we własnych uczuciach, momentami samemu nie wiedząc, czego chce od życia. Jest zakochana po uszy w koledze ze studiów, jednak skrywa te uczucia i tłumi w sobie, w efekcie czego jedenaście lat życia przemija bez niego, aby pewnego dnia znowu spotkać go na swojej drodze. Czy tym razem uczucia wypłyną na wierzch?

Aneta Krasińska stara nam się pokazać, że nie zawsze nasze wybory życiowe są dobre. Jednak człowiek całe życie uczy się na własnych błędach, a z każdym z nich staje się bogatszy w nowe doświadczenia. Żyjemy, a jednak jakby nam czegoś brakowało. Uciekamy, ale ileż można uciekać? Życie... jakie ono będzie, to w głównej mierze zależy od nas samych. Nie możemy podporządkowywać się całe życie innym osobom, gdyż one nie przeżyją go za nas. To my sami musimy dążyć do osiągnięcia spełnienia i szczęścia w życiu. Musimy podążać własnymi ścieżkami, nawet jeśli czasem napotykamy na nich jakieś wyboje. Nic nie przychodzi lekko, na wszystko trzeba zapracować.

Odniosłam wrażenie, że matka Kamili chciałaby ciągle dyrygować życiem córki, nie mogła się pogodzić, iż jest ona już dorosła i ma prawo do własnych wyborów. To mnie bardzo w niej irytowało. Najchętniej to bym stanęła przed nią, chwyciła za jej ramiona i porządnie nimi potrząsnęła, by w końcu się obudziła.

Język autorki jest barwny i plastyczny, wykreowane postacie jak najbardziej realne, pomysł na fabułę ciekawy, a wszystko to łącznie daje nam całkiem dobrą powieść. Podczas czytania towarzyszą nam emocje, które ja osobiście uwielbiam odczuwać podczas oddawania się przyjemności czytania. Mam wtedy realne wyobrażenie tego o czym czytam. Czuję się, jakbym sama uczestniczyła w życiu bohaterów.




Aneta zwróciła w swojej książce uwagę na postrzeganie gejów. Udowodniła, że to normalni ludzie jak wszyscy inni. Nie należy się ich wstydzić, brzydzić, czy też odrzucać. A wręcz takie osoby, mogą być najlepszymi przyjaciółmi kobiet. Osobiście nie spotkałam się z gejem w swoim życiu, jednak nic do takich osób nie mam. To ich świadomy wybór i decyzja, którą ja szanuję.

Nasza bohaterka wyjeżdża szukać szczęścia za granicę do Berlina. Tylko czy życie na obczyźnie jest łatwe i przyjemne? Akurat na ten temat mogę coś powiedzieć. Wiem jak to wygląda z własnego doświadczenia. Jeśli człowiek wyjedzie sam, w końcu zaczyna tęsknić, czuć się samotny, opuszczony. Znajduje się w obcym kraju, bez osoby, która może ją wesprzeć. Praca nie zawsze okazuje się tą wybraną z naszych marzeń, ale trzeba zaciskać pasy i brnąć do przodu, zdobywać doświadczenie i się kształcić. Wytrwałość i upór są tutaj niezwykłą cechą, która pomaga przetrwać. Nasza Kamila te cechy miała.

W sieci uczuć to powieść o odnajdywaniu własnej ścieżki życiowej, pokonywaniu własnych słabości i dążeniu do wytyczonego sobie celu. To historia ukazująca jak bardzo możemy pogubić się we własnych uczuciach, których z całą pewnością nie warto ukrywać, gdyż możemy to przypłacić mnóstwem straconego czasu. Polecam z całego serca!


Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i ambasadorowania serdecznie dziękuję autorce oraz




3 komentarze:

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.