wtorek, 26 września 2017

"Ławeczka pod bzem" Agnieszka Olejnik




*Tytuł: "Ławeczka pod bzem"
*Autor: Agnieszka Olejnik
*Wydawnictwo: Czwarta Strona
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 448


*Ocena: 4+/6
*Opis:


Jak bardzo odmienia życie wysoka wygrana? Czy naprawdę trzeba zapomnieć o szczerej przyjaźni i uczuciach?

Gdy Iga i Agata wypełniają kupony lotto, obiecują sobie, że w razie wygranej podzielą się pieniędzmi. I stało się – szczęśliwe liczby przynoszą Idze 20 milionów. Utrzymanie tego w tajemnicy będzie nie lada wyzwaniem! Co zrobić z tak ogromną sumą? Iga zaczyna od spełniania marzenia o własnym domu i uroczej ławeczce pod bzem. Ale to przecież nie wystarczy do szczęścia. Czy na pewno chce sama cieszyć się wygraną?

Choć zarzeka się, że nie potrzebuje nikogo na stałe, wokół niej pojawia się kilku przystojnych mężczyzn. Czy to zasługa nagłego wzbogacenia się? W dodatku jeden z nich najwyraźniej spodobał się jej przyjaciółce…

Kłamstwa i niedopowiedzenia trudno będzie odkręcić, ale pozwolą odnaleźć w życiu sens i pomóc pewnej małej dziewczynce. Usiądź na ławeczce pod bzem i pomyśl, o czym naprawdę marzysz.


*Moje odczucia:


Zastanawialiście się kiedyś, co byście zrobili, gdybyście wygrali kolosalną sumę w Lotto? Jak po takiej wygranej mogłoby wyglądać Wasze życie? Czy woda sodowa nie uderzyłaby Wam do głowy?




Nieoczekiwanie nasza główna bohaterka - Iga - wygrywa 20 milionów. Sama nie może w to uwierzyć. Co zrobić z tak kolosalną sumą? Oczywiście dzieli się po połowie ze swoją przyjaciółką, która dowie się o tym w swoim czasie. Iga to postać, która niezwykle mi zaimponowała, bo choć wygrała ogromną sumę, to nie afiszowała się z tym, nie kupowała wszystkiego co by dusza zapragnęła. Jej marzeniem był własny dom i uwolnienie się od swojej matki. A że doszły do tego po drodze "drobne" kłamstewka? Oczywiście kłamstw nie popieram, gdyż prawda zawsze prędzej czy później ujrzy światło dzienne. Niemniej polubiłam Igę za to jaką była osobą, i że ta ogromna fortuna nie zmieniła jej i jej stosunku do przyjaciółki. Mało tego, dzięki temu dowiedzieliśmy się jak wielkie serce posiada nasza bohaterka i że ludzka krzywda nie jest jej obojętna. I tylko przed miłością się wzbraniała, ale czy tak można wiecznie?

Agnieszka Olejnik napisała przepiękną powieść o niezwykłej przyjaźni, spełnianiu marzeń, a przede wszystkim o poszukiwaniu siebie. Obok tej powieści nie można przejść obojętnie. Nie dość, że wniesie do naszego życia ogrom dobrego humoru, to i jeszcze nasunie wiele refleksji. Będziemy świadkami jak niektórzy ludzie są pazerni na pieniądze i co są w stanie w związku z tym zrobić, do czego się posunąć. Zrozumiemy też, iż prawdziwych przyjaciół często poznaje się w biedzie. I taka niestety jest prawda, że kiedy wszyscy wokół się od nas odsuwają, wówczas tylko prawdziwy przyjaciel wyciągnie do nas pomocną dłoń.

W życiu naszej bohaterki pojawi się kilku mężczyzn, a każdy z nich odegra inną, ale znaczącą rolę. Iga przeżyje zarówno wzloty i upadki, ale to tylko uczyni ją mocniejszą kobietą. Śledzenie jej losów było dla mnie czystą przyjemnością. Kibicowałam jej, aby w końcu i w jej życiu zapłonęła iskierka miłości przed którą na początku tak zaciekle się broniła.

Styl autorki jest lekki i przyjemny. Autorka zabiera nas wprost w bajkową podróż, bo raczej rzadko zdarza się, aby ktoś z nas wygrał szóstkę w lotto. A jednak pomarzyć można, czemu nie. Dzięki tej książce, możemy spojrzeć oczami osoby, która wygrała i jak potoczyły się jej dalsze losy. Humoru tutaj nie brak. Czasami płakałam wprost ze śmiechu czytając te wszystkie przekręcone nazwy przez Igę. Uważajcie, bo choć książka lekka i przyjemna niesie w sobie ogromne pokłady przemyśleń. Agnieszka Olejnik zwracam nam uwagę na to, co w życiu jest najważniejsze. Barwne postacie występujące w lekturze, sprawią, że miło spędzimy czas na czytaniu.

Ławeczka pod bzem to niezwykle ciepła i dodająca wiary człowiekowi powieść, która chwyta za serce. Obraz pięknej przyjaźni, spełnianie marzeń, a przede wszystkim odnajdywanie samego siebie to wszystko, co gwarantuje nam ta powieść. Napisana lekkim i przyjemnym językiem, do pochłonięcia w zaskakująco szybkim tempie. Polecam.






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję












2 komentarze:

  1. Ławeczka to nowość. Ale sprawdziłam co mamy w naszej bibliotece -otóż mamy 4 książki tej autorki.Jedna dla młodzieży to może niekoniecznie,ale 3 części z cyklu "wszystkie smaki życia" z tymi zaznajomię się . Jeżeli spodoba mi się styl pisania i w ogóle historia to chętnie rozejrzę się za ławeczką,już sam tytuł i okładka zachęcaja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapamiętam tytuł, tymczasem ponownie "wkraczam na ścieżkę zbrodni", czyli sięgam po kryminały.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.